Propozycja Bohatera - Hiacynt - Ogrodnik jakich mało

Imię: Hiacynt Tytuł: Ogrodnik, jakich mało Historia -Dziadku, dziadku! To prawda, że kiedyś pokonałeś smoka? -Jak by ci to powiedzieć Różyczko…. Wiele rzeczy w swoim życiu zrobiłem… O smoku już ci chyba nie raz mówiłem, prawda? Nie chciałabyś dla odmiany posłuchać na przykład o mojej misji w Noxusie, albo jak pokonałem trzech bandytów jednym rzutem kapelusza? -Nie dziadku, opowiedz mi o smoku! -No cóż… Było to całkiem dawno temu, gdy twój dziadziuś był jeszcze dosyć młodym Yordlem. Podróżowałem z twoją ciężarną babcią poprzez góry, by dotrzeć właśnie tutaj, do budującego się, młodego Bandle City. Babcia oczekiwała na narodziny twojej mamy. W czasie wędrówki musiałem się nią dobrze opiekować, chronić przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Pewnej nocy podczas podróżny naszła nas okropna burza, musieliśmy więc się z babcią schronić w jednej z jaskiń. Poszedłem w głąb jaskini, by zbadać, czy to dobre miejsce na postój. Usłyszałem jakieś szmery. Zapaliłem pochodnie i poszedłem dalej. Poczułem w nosie nieprzyjemny zapach. Wiele podróżowałem, to wiedziałem też, że nie jest to ani zapach starych roślin, ani zapach gazu wydobywającego się czasem z podziemi – to jakaś bestia ma swoje łoże – pomyślałem sobie. Tajemniczy potwór zaczął się poruszać, wiedziałem, że było już za późno na ucieczkę. Świadom byłem również, że na końcu skalnego korytarza jest moja żona, wraz z nienarodzoną jeszcze córką. Nie mogłem pozwolić, by coś się jeszcze jej stało. Postanowiłem zawalczyć z bestią. Zbliżyłem się. Tak, to był smok. Wpatrywał się we mnie półprzytomnie , najwyraźniej wyrwałem go ze snu. Jak tylko dojdzie do siebie, wpadnie w szał, jak to mają w naturze te potwory. Postanowiłem zrobić pierwszy krok. Przygotowałem grabie i wysmarowałem ich koniec sokiem z bardzo trujących dzikich smoczych jagód, który dostałem od jednego z szamanów podczas jednej z podróży. Chwyciłem swój kapelusz i rzuciłem nim w potwora. Smok rozbudził się na dobre i powitał mnie ognistym podmuchem. Odskoczyłem na bok i uderzyłem grabiami piętę bestii. Zawyła przeraźliwie, słyszałem jak sok pali jej ranę. Skoncentrowała się na mnie i zaczęła zbierać w sobie ogień. Gdy właśnie miała zionąć, użyłem jednego z trików, których nauczył mnie kiedyś Ioański mędrzec. Przed smokiem stało kilka kopii mnie. Potwór zaczął spalać je wszystkie po kolei. Gdy otworzył paszczę przed prawdziwym mną by zadać atak, wrzuciłem mu do gardła cały worek smoczych jagód. Smok zaczął się dziwnie trząść, i daje słowo, po prostu eksplodował. Jako trofeum wziąłem jeden z jego zębów, ten, który właśnie noszę na szyi. Przypomniało mi się, że zostawiłem żonę samą i czym prędzej pobiegłem bliżej wyjścia jaskini. Ku mojemu zdziwieniu oczekiwała mnie już nie tylko żona, ale i mała córeczka. Łzy szczęścia napłynęły mi do oczu. Doszło do mnie, co by się stało, gdybym nie powstrzymał smoka przed wtargnięciem tu. W tamtym momencie przysiągłem sobie, że dopóki żyję, żadnemu młodemu Yordlowi nie stanie się krzywda. I wiesz co Różyczko? Dotrzymam słowa. Wygląd bohatera: Hiacynt jest podstarzałym Yordlem z brodą o szarobrązowej sierści, ubranym w stare, pozszywane farmerskie ciuchy i kapelusz. Na szyi ma łańcuszek z pokaźnym smoczym kłem. W ustach ma fajkę, zaś w prawej ręce trzyma grabie, a przez ramię przełożoną ma torbę. Na plecach przypiętą ma starą harmonię (dołączyłem amatorski szkic robiony na szybko jako załącznik). Umiejętność pasywna: „Czas rozruszać kości!” – za każdego WIDOCZNEGO wrogiego bohatera w okolicy (na całkiem dużym obszarze) Hiacynt otrzymuje premię do prędkości ruchu w wysokości 10% (maksymalnie 50%). Premia trwa do 3 sekund po zniknięciu przeciwników z pola widzenia lub z zasięgu umiejętności. Efekt to zostawianie przez Hiacynta zielonego śladu (kolor natęża się wraz z wielkością premii) oraz normalna animacja szybkiego biegania. „Grabiami z zaskoczenia” – Jeśli Hiacynt znajduje się w krzakach, a przeciwnik zaś niedaleko poza nimi lub w nich, to zasięg ataku Hiacynta wydłuży się lekko na jeden cios, który ogłuszy przeciwnika na 0.50 /0.75/1.5 sek. i zada dodatkowe 5/15/40/60/130/200 (plus 10% dodatkowych obrażeń od ataku) obrażeń fizycznych (w zależności od poziomu Hiacynta –czas trwania ogłuszenia zwiększa się na poziomach 6,12 i 18 zaś obrażenia co trzy poziomy). Efekt ten może być użyty na tym samym przeciwniku raz na 12 sek. Animacja to wyłącznie szybki zamach Hiacynta i uderzenie nimi z góry przeciwnika. Q : „Rzut arbuzem” - 8/7/6/5/4 sek. czasu odnowienia. 30/40/50/60/75 pkt. many. Hiacynt rzuca na niedużą odległość arbuz, który rozpryskuje się i zadaje 70/90/110/150/210 (plus 60%dodatkowych obrażeń od ataku) obrażeń fizycznych oraz spowalnia przeciwników o 5/10/20/35/50% na 1,5 sekundy i ujawnia obszar, na którym się rozbił. Dłuższe przytrzymanie (do 3 sekund) umiejętności sprawia, że Hiacynt bierze zamach i może rzucić arbuzem na odległość do 1400 jednostek oraz zadać dodatkowe 20% obrażeń po maksymalnym rzucie. W czasie brania zamachu nie może się przemieszczać. Animacja to tylko rzut Hiacynta arbuzem, nic dodać, nic ująć. W : „Jak dziki agrest” - 35/30/25/20/15 sekund czasu odnowienia. 40/50/60/75/105 pkt. many Hiacynt rzuca na nasiona na sporym obszarze w kształcie koła. Po 0,5 sekundy na tym właśnie obszarze pojawia się 5 małych zarośli. Mogą się w nich schować zarówno przeciwnicy jak i sojusznicy. Zarośla obumierają po 15 sekundach. Zarośla nie różnią się wyglądem ani sposobem działania od zwykłych zarośli, prócz posiadania kolorowych kwiatów i pędów. E: „Zmyłka taktyczna” – 35/30/25/20/15 sekund czasu odnowienia 25/50/75/95/115 pkt. many Pierwsze użycie umiejętności sprawia, że Hiacynt znika, po czym kolejno wytwarza pięć nieprzemieszczających się tańczących w szeregu klonów co 0.5 sek. Drugie użycie w czasie tworzenia klonów umieszcza Hiacynta na miejscu klona, który istniał w czasie drugiego użycia umiejętności. W tym czasie Hiacynt jak i jego klony zyskują premię do pancerza i odporności na magię w wysokości 5/10/15/20/30. Po 10 sekundach, lub gdy Hiacynt wykona jakąkolwiek czynność, premia natychmiastowo zanika wraz z klonami. Wygląd umiejętności, animacje: Klony tworzone są w kolorowych „chmurkach”, jeden po drugim. Klony nie różnią się wyglądem (wszystkie posiadają ten sam, oryginalny model Hiacynta). Po drugim użyciu umiejętności wybrany przez Hiacynta klon „błyska” i ma tekstury jaśniejsze od pozostałych klonów, efekt ten jest widoczny tylko i wyłącznie dla sojuszników. W czasie trwania umiejętności klony tańczą (wybierane losowo): -Kan-Kana -Kazaczoka -Taniec Irlandzki W tle zaś przygrywa muzyczka zależna od tańca, jest to tylko i wyłącznie bajer „audiowizualny” nie wpływający w jaki kol wiek sposób na rozgrywkę. R : „Żniwa” – 100/120/150 pkt. many. Hiacynt na 4 sekundy zyskuje 50/70/90% premii do prędkości ruchu i szybko zagrabia ziemię dookoła siebie rozrzucając nasiona ,uderzając przy okazji pobliskich przeciwników i zadając im 100/200/300 (plus 100% obrażeń od ataku)pkt. obrażeń fizycznych. W czasie „grabienia” Hiacynt nie może podejmować żadnych działań prócz poruszania się. Po 1,5 sekundy od zakończenia grabienia na zagrabionym terenie powstają zarośla, które przy wyrastaniu podrzucają stojących na nich przeciwników na 0.5 sekundy. Wygląd umiejętności: dookoła modelu Hiacynta jest widoczny tylko obłok dymu (podobny do tego, jak jakieś postacie biją się w kreskówkach, jeśli wiecie o co mi chodzi), z którego raz po raz wystają grabie i wyrzucane są nasiona. Teren, po którym przejdzie Hiacynt zostaje „zagrabiony”. Po odczekanym czasie na miejscu zagrabionego terenu wyrastają grube łodygi pnączy, które obumierają zaraz po wyrośnięciu. Teksty bohatera: Przy wyborze: „Nie liczy się wiek. Liczą się umiejętności, zaangażowanie i doświadczenie” Po rozpoczęcia meczu: „Akcja… jak za dawnych czasów…” „Mam nadzieję, że mój wiek nie przeszkodzi mi w służbie” „Pora pokazać młodym, jak to się robi” „Uwaga, przybył stary wyjadacz! Haha! Przy ruchu: „Moje biedne kości….” „Ufff… kondycja już nie ta sama..” „Raz, dwa, trzy, cztery, raz, dwa ,trzy, cztery!” „Robię to dla wszystkich młodych Yordlów” „Najważniejsze, to się nie poddawać” „Pamiętaj, z drużyną zawsze raźniej” „ Pokażę im, żeby nie oceniać książki po okładce…” „O rety… moje biedne kolana!” „Haha, cudownie wziąć głęboki wdech świeżego powietrza!” „Spacer dobrze robi w tym wieku” „Do przodu, dzielnie do przodu!” „Przez historię do nieśmiertelności!” „Ważne, by zapamiętali nasze czyny!” "Nawet najbardziej cherlawy Yordl, jeśli tylko ma dobre serce, pokona i najgorsze zło" "Zmierzając do celu" "Uwielbiam podróże!" "Nie ma nic piękniejszego, niż natura" Przy ataku „A masz!” „Starszych się bije?” „Nie musisz się zestarzeć, by poczuć ból w kościach!” „Czuję się jak w Bilgewater w dziewięćdziesiątym czwartym….” „Bójka jak za wuja Harnera…” „Nie w takich wojnach już się walczyło” „Masz mniej siły w rękach niż moja żonka” „Dostałeś pan kiedyś grabiami po głowie?” „Rzucać się na faceta z grabiami…” „Niewychowane dzieciaki..” „Pora dać im lekcje!” „Stara szkoła!” "Trochę krzepy jeszcze mi zostało" "Ciesz się, że nie dostałeś sokiem ze smoczych jagód!" "Mówisz, że grabie to głupia broń? Jeśli coś jest głupie, a działa, to nie jest głupie" "Grabie też potrafią być ostre..." Żart: W czasie opowiadania żartu Hiacynt pali fajkę i tworzy „kółka” z dymu, po czym je rozdmuchuje. „Chcesz usłyszeć fraszkę? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Hehehe” „(nuci)Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta!” „Jak mówi stare indiańskie przysłowie, nie ma tego złego, co leje jak z cebra” „Co?! Ja i sklero… zaraz, o czym ja to mówiłem?” Prowokacja: W czasie prowokacji Hiacynt celuje we wrogów grabiami i udaje, że strzela nimi jak z karabinu, po czym się śmieje „Ciekawe co powiecie kumplom, jak Yordlański staruszek skopie wam tyłki!” „Czekaj… to coś wbite w Twoją rękę to nie jest moja sztuczna szczęka?” „Wiesz jak boli dostanie grabiami w czułe miejsce? A chcesz zobaczyć?” „Nie musisz się zestarzeć, by wyglądać jak ktoś ułomny!” Taniec: Podczas tańca Hiacynt wyciąga starą harmonię i gra na niej Przy śmierci: Hiacynt zgina się wpół i łapie za plecy: „Y! Coś mnie rąbło w krzyżu!” „OJ! Dysk mi wypadł!” „Matuchno, moje plecy!” Po odrodzeniu: „Człowiek uczy się przez całe życie!” „Jak na misji w Noxusie w trzydziestym czwartym…” „O! Dysk mi się ustabilizował!” „Czas wracać do akcji!” Przy powrocie: Hiacynt opiera się o grabie i otrzepuje ubrania: „Zaraz wrócę z powrotem, muszę chwilę odpocząć!” „Ten wiek nie pozwala mi na ciągłą akcję…” „Spokojnie towarzysze, wrócę w mgnieniu oka!” Używając „Żniw” „Uwaga, nie przeszkadzać w pracy!” „Przyjemne z pożytecznym!” „Hobby przydatne w boju!” „Kto chce dostać grabiami od starucha?” Używając „Zmyłki taktycznej” „Patentu nauczył mnie jeden Ionianin w czterdziestym ósmym!” „Wytęż szare komórki!” „Jak wielu to nie trafisz?” „No dalej, próbuj mnie trafić!” Używając „Jak dziki agrest” „Tak to jest, jak się nie kosi trawnika!” „Rośnijcie, moje małe!” „Dżungla na zamówienie!” „Pobawimy się w chowanego!” „Kto szuka?” Przy osiągnięciu pełnej prędkości „Czas rozruszać kości!” „Haha! Forma jak za młodu!” „Czuję się, jakbym znowu miał 50 lat!” „Nie wiedziałem, że mam w sobie jeszcze tyle energii!” „Złapcie dziadygę!” „Tutaj jestem, młodziaki!” „Szybkie ruchy!” Specjalne interakcje: Do Heimeidingera{{champion:74}} „Heimeidingerze, podziwiam Twoją cierpliwość. Zwariowałbym trzy razy zanim bym poskładał coś takiego jak ty!” „Cecil, stary druhu! Te elektrokwiaty, które mi podarowałeś, chyba źle reagują na wodę…” Do Veigara{{champion:45}} „Dziecko… skąd w tobie tyle nienawiści?” „Veigar! Wiem, że głęboko w sercu jesteś nadal tym samym, roześmianym Yordlem!” „Słyszałem, że taka jedna zwariowana panna ma na ciebie oko, hihihi” Do Tristany{{champion:18}} „Tristana! Nie wiem czy wiesz, ale chłopcy się za tobą oglądają!” „Masz w sobie mnóstwo energii, dziecko!” Do Rumbla{{champion:68}} „Rumble… wiem co czujesz, sam kiedyś byłem wyśmiewany…” „Nie poddawaj się Rumble, kiedyś postawisz na swoim!” Do Corkiego{{champion:42}} „Corki! Pokażmy im, co potrafią starzy wyjadacze!” „Pokażmy im Corki, co potrafią stare Yordle!” Do Lulu{{champion:117}} „Lulu, te baśniokwiaty, które od ciebie dostałem… piękne, a jak szybko rosną!” „Lulu.. słyszałem, że wpadł ci w oko taki jeden osobliwy młodzieniec… prawda to?” Do Poppy{{champion:78}} „Witam panią! Demacia wiele pani zawdzięcza” „Poppy, jeśliś taka dobra w dyplomatyce.. to przekonaj mi do jasnej ciasnej sąsiada, żeby mi liści do ogrodu nie przerzucał!” Do Gnara{{champion:150}} „Dziecko… gdzie się podziali Twoi rodzice?” „O rety… maluch nie powinien być sam w takim miejscu!” "Wiesz co młodziaku? Kiedy to ja byłem młody, bawiłem się z kolegami w berka. Widzę, że Ty wolisz łapać dzikie zwierzęta...." "Maluchu, może skusisz się na buteleczkę owczego mleka?" "Nie do wiary! Slinyś jak na na swój wiek" Do Ziggsa{{champion:115}} „Ziggs, uważaj, bo jeszcze sobie krzywdę zrobisz!” „Haha, Ziggs, uważaj trochę na te bomby!” Do Teemo{{champion:17}} „Teemo, chłopcze… ostatnio jesteś jakiś nieswój, stało się coś?” „Martwię się o ciebie chłopcze, wydaje mi się, że te samotne misje nie robią ci dobrze” Do Gragasa{{champion:79}} lub Brauma{{champion:201}} „Może skoczymy po bitwie na filiżankę herbaty?” „Chłopie, mam Yordlańskie wino, bardzo dobry rocznik! Przyjdź do mnie po meczu” Do Zyry{{champion:143}} "Trochę nieswojo się czuję przy takim kwiecie..." "Przepraszam, może panią podlać?" "Naprawdę, intrygująca roślina...." Do Maokaia{{champion:57}} "Piękny dąb.." "Drzewo starsze niż ja..." "Nie wiem co myśleć o roślinach, w które tchnięto życie..." Do Tahma Kencha{{champion:223}} "Zaraz zaraz. Czy my już się kiedyś nie widzieliśmy?" "Widzisz bestio, znalazłem swoje miejsce i bez twojej pomocy" "Tajemniczy z pana stwór..." Do Jaxa{{champion:24}} (Nadętym głosem) "A co by było gdybym walczył prawdziwą bronią, hehe?" "Walczyłeś kiedyś może grabiami?" Kupując Ostrze Zniszczonego Króla{{item:3153}} : „Jego akurat nie zniszczyła starość…” „Nie mam pojęcia czemu, ale boję się nosić go przy sobie…” Kupując Widmowego Tancerza{{item:3046}} lub Zefir{{item:3172}} : „To może poprawić mi trochę kondycję!” „O rety! Nie spodziewałem się, że dożyję czasów, w których można kupić zwinność w sklepie!” Kupując Krwiożerczą Hydrę{{item:3074}} lub Czarny Tasak{{item:3071}} : „To wygląda niebezpiecznie…” „Hmm… ciekawy oręż dla staruszka…” Kupując Anioła Stróża{{item:3026}} : „W tym wieku nie wiadomo, w którym momencie może się coś stać!” „Dobrze mieć w tym wieku kogoś, kto nad tobą czuwa…” Kupując Totemy{{item:2044}} {{item:2043}} : „Oczy już nie te, potrzebna pomoc!” „Znać położenie wroga to podstawa!” Kupując Koniec Rozumu{{item:3091}} : „Kiedyś znałem pewnego maga… użyczał mi kilku lekcji…” „Hmm… to ostrze jest zaczarowane, jak mniemam!” Kupując Ostrze Nieskończoności{{item:3031}} lub Moc Trójcy{{item:3078}} : „Potężna broń, potężna!” „Przyda mi się coś do potyczek prócz tych grabii” Walcząc ze smokiem: "Kiedyś natknąłem się na takiego jednego smoka... nie skończyło się to dla niego dobrze!" "Piękna bestia" "Pojedynek Yordla ze smokiem, kto to słyszał!" "Nie z takimi potworami się w życiu spotkałem" Walcząc z Baronem Nashorem: "Ogromne i tajemnicze stworzenie" "Wiele podróżowałem, lecz potworów tej skali widziałem niewiele" "Jego jad, to zabójczy sok" "Skąd on się tu wziął?" "Nawet Yordl, jeśli odważny i mądry, może pokonać taką bestię w pojedynkę" Jest to projekt, przy którym bardzo długo pracowałem, mój pierwszy do tej pory koncept bohatera. Proszę o opinie i komentarze :) Edit: Wraz z prośbami dodany załącznik z rysunkiem (niestety amatorskim) oraz interakcje z Zyrą plus Maokaiem
Podziel się
Zgłoś jako:
Wulgarne Spam Nękanie Niewłaściwe Forum
anuluj